Jacques Jouet w Krakowie 25.10.2014

Jacek Giszczak (tłumacz), Jacques Jouet (autor) na spotkaniu „LITERACKIE MASZYNY” w ramach CONRAD FESTIVAL – 25.10.2014 Pałac pod Baranami.
foto by PIO 2014

25.10.2014 – Jacques Jouet w Krakowie

KSIĘGARNIA LOKATOR NA CONRAD FESTIVAL

OTWIERAMY SIĘ NA PODGÓRZE!

NOWY LOKATOR NA STROMEJ 6 W KRAKOWIE, OTWARTY!
Zapraszamy od poniedziałku do piątku od 10:00 do 19:00 

1.09.2014 OTWIERAMY NOWEGO LOKATORA NA PODGÓRZU!!!!

LATO, LATO, LATO W LOKATORZE od 10:00 do 21:00


OD 1 LIPCA do 30 SIERPNIA ZMIENIAMY CZAS NA LETNI

LOKATOR OTWARTY OD 10:00 do 21:00.

Macie więcej czasu na czytanie książek i picie kawy.

Zapraszamy codziennie na Mostową 1.

PIO Kaliński – Życie jest gdzie indziej – 26.06.2014 – ARTCAFE – KRAKÓW – MOSTOWA 8

LOKATOR NA TARGACH DIZAJNU – 21.06.2014

KSIĘGARNIA LOKATOR NA 8 TARGACH DIZAJNU W FORUM PRZESTRZENIE
21.06.2014 od 12:00 do 20:00 ZAPRASZAMY!
Tylko dobre książki!

Wydawnictwa: LOKATOR, KARAKTER, TOCZKA, CENTRALA, DWIE SIOSTRY, CZERWONY KONIK, TATARAK, HOKUS-POKUS, FORMAT!
ORAZ KOLOROWE NOTESY MOLESKINE!

BRAINARD – PROMOCJA – MIEJSCE BAR – 12.06.2014

Nocne Delikatesy w Radiu Kraków

W sobotnio-niedzielne noce słuchamy obszernych fragmentów książek polskich autorów. To tytuły najczęściej nowe, ale będą tez takie, do których chętnie wracamy. Książki wyróżniane, nagradzane, takie, po które w bibliotekach trzeba zapisywać się na listę oczekujących.
Zawsze jest to dobra polska proza, bywa, że kontrowersyjna, pisana mocnym językiem, poruszająca trudne tematy. Fragmentów książek słuchamy w interpretacjach znakomitych krakowskich aktorów. 

Noc z 7 na 8 czerwca:
Grzegorz Franczak
„Kobierki”

Wydawnictwo Lokator 2014
CZYTA: Paweł Sanakiewicz 

Książkę nominowaliśmy w Kole Kultury do tytułu książki miesiąca. Tak wypowiadali się o niej jurorzy:

Ta książka nie jest utkana z marzeń. Raczej składają się na nią rozczarowania. Bardzo gorzkie. Czasem nawet gorzkie żołądkowe.

Bobi ma czterdzieści lat i właśnie zapija utraconą miłość. Zapija po raz pierwszy od lat dziesięciu, a może po raz pierwszy od dziesięciu godzin? Właściwie nie wiadomo i przez to nie-wiadomo oraz pomieszanie z poplątaniem musi zacząć reagować.
Trafia na odwyk do Kobierzyna. Terapia będzie trwać codziennie, przez kilka tygodni. Od rana do popołudnia. „Etatowa praca nad sobą” – nazwie ją narrator. I przyłoży się do niej iście literacko.
Wcale nie tak łatwo sięga się po tę książkę, gdy mamy świadomość, jakiego tematu ona dotyka. A dotyka. I to nie tylko przenośnie. To proza niestety przejmująca i to wcale nie w idyllicznym – gdyby zostać przy słowie wyrwanym z podtytułu – sensie. Pisanie Franczaka pobudza nie tylko do myślenia nad literackimi kontekstami, ale i nad tym, co się dzieje z ludźmi obok nas. I co się może stać z nami samymi. To ostatnie jest najgorsze.
Chciałbym więc napisać, że jest to książka, którą się porcjuje, smakuje małymi łykami. Ale skłamałbym. Bo „Kobierek” nie da się tak trawić. Najlepiej nie konsumować ich wcale. Najlepiej je przyjąć w całości, jednym haustem. I być potem przygotowanym na naprawdę sporego kaca. (Marcin Wilk. wyliczanka. eu)

NOCNE DELIKATESY >>>