FUTU PAPER 6/2013 – FABRYKA

Dzieło Nicolasa Presla  to powieść wyjątkowa pod wieloma względami, głęboko zapada w pamięć, jest tak charakterystyczna że gdy się ją już  raz przeczyta po małym fragmencie bez trudu rozpoznaje się, skąd pochodzi wyimek, jest pierwszą tego typu powieścią wydaną przez LOKATORA. [i nie ostatnią!]
Ula Jankowska dla FUTU PAPER 6/2013, FABRYKA.

Idealne miejsce dla tych, którzy kochają literaturę.

Od 17 do 21 czerwca potrwają Krakowskie Spotkania Poetów.
Towarzyszył im plebiscyt Samorządu Studentów Polonistyki UJ na najbardziej poetyckie miejsce Krakowa.

NR 8 NA MAPIE: Kawiarnia Lokator – propozycja dr Anny Marchewki
Lokator to idealne miejsce dla tych, którzy kochają literaturę. Można w nim posiedzieć z własnymi książkami, ale także zdejmować z półek te, które znajdują się na miejscu. Ta księgarnio-kawiarnia ma olbrzymie okna, przez które wpada do środa światło dzienne (kto już trochę poczytał w życiu, ten na pewno to doceni).

LOKATOR kawa&Książki
Mostowa 1, Kraków

(więcej…)

Krakowski Realizm Knajpiany

Krakowskie knajpy, puby i kawiarnie pojawiają się na kartach wielu powieści. Są również ulubionym miejscem spotkań wielu pisarzy. Zachęcamy do lektury szlaku Krakowski Realizm Knajpiany autorstwa Agnieszki Pudełko. Poznaj trzynaście miejsc, w których możesz spotkać pisarzy lub o których przeczytasz na łamach najlepszych współczesnych powieści.

Lokator, ul. Krakowska 10, 27/ Mostowa 1
Kiedyś knajpa, w której na imprezach do rana bawili sięmłodzi poeci i młode poetessy, dzisiaj księgarnia z kawiarnią. Ulubione miejsce Jerzego Franczaka, przedstawione między innymi w Grawitacjach. Zachodzi tam także główny bohater książki Ojciec odchodziPiotra Czerskiego.

FABRYKA – Majowe delicje w POLITYCE!

LOKATOR ZAPRASZA NA STOISKO 87/D8

 

Opłaca się robić dobre rzeczy – xiegarnia.pl

Misja, pasja, odpowiedzialność, satysfakcja – te słowa najczęściej powtarzają właściciele niewielkich oficyn wydawniczych. Jak sobie radzą w niszy? Co mogą przeciwstawić gigantom? Co oferują czytelnikom? Dlaczego nie satysfakcjonuje ich praca w dużych oficynach? Jakich wydawców warto obserwować? Wreszcie: czy prowadzenie własnego wydawnictwa się opłaca?

Rynek książki rządzi się swoimi prawami. Tytuły, które zyskują największą popularność i lądują na listach bestsellerów nic nie mówią o jego różnorodności. Przeciętny czytelnik odwiedzający sieciową księgarnię w centrum handlowym nawet nie zdaje sobie sprawy, że prezentuje mu się tylko wyselekcjonowane książki – albo papkę spreparowaną z myślą o książkowym top 10, albo tytuły pochodzące z wydawniczych molochów, które mają zarezerwowane reprezentacyjne miejsce na książkowych półkach. A jest to tylko wierzchołek góry lodowej. Reszta jest niewidoczna.
Myliłby się ten, kto twierdzi, że w księgarni znaleźć można wszystko. Nic bardziej błędnego. Dzisiaj, żeby znaleźć odpowiednią książkę, trzeba się nieźle natrudzić. Uwolnienie rynku sprawiło, że skończył się czas hegemonii państwowych wydawnictw. Każdy mógł założyć własną oficynę i – przy sporej dozie uporu i jeszcze większym poświęceniu – wydawać to, na co miał ochotę. Wiele tak zorganizowanych firm padło w konfrontacji z nieubłaganymi prawami rynku. Ale wiele istnieje nadal, kolejne zaś ciągle powstają. I właśnie tam – w setkach małych i bardzo małych wydawnictw – ukazują się dziesiątki tysięcy książek. Problem w tym, że do wielu spośród tych tytułów ciężko jest dotrzeć. Niektóre małe wydawnictwa nie mogą sobie bowiem pozwolić na dystrybucję w sieciówkach – zostaje wtedy internet i niezależne, branżowe księgarnie. Ale i to nie zawsze skutkuje. Do klienta próbują zatem docierać na targach książki, spotkaniach autorskich, nieraz za pomocą szeptanego marketingu. Innym oficynom się udało i – choć zaczynały od chałupniczych edycji – dziś jest o nich coraz głośniej.

Poniżej przedstawiamy subiektywną listę niszowych wydawnictw. Przyglądamy się ich działaniom, pytamy o sposób na przebicie się do czytelnika. Oto nasza alternatywna top 10 (kolejność przypadkowa).

(więcej…)

Komix-Express 179


Na nadchodzącą Ligaturę (18-21 kwietnia, Poznań) Lokator zapowiedziała wydanie komiksu Nicolasa Presla zatytułowanego „Fabryka”. O ile się dobrze orientuje, będzie to komiksowy debiut tej oficyny. A jeszcze w tym roku wydawnictwo planuje wypuścić wcześniejszy album tego artysty – „Boską Kolonię”. Oto, dość obszerny, oficjalny opis „Fabryki”:

Czy drobna anatomiczna anomalia wystarczy, by uznać człowieka za wroga, by go napiętnować i rozkręcić przeciw niemu machinę przemocy, a ostatecznie odebrać mu wszystkie prawa, w tym także to najbardziej elementarne: prawo do życia? W totalitarnym świecie Nicolasa Presla „inni” są zwierzyną, na którą polują stróże normalności – doskonale wyszkolona i bezwzględna żandarmeria. „Fabryka” opowiada historię chłopca, któremu udaje się uciec z łapanki. Pomaga mu spotkany na ulicy pracownik wytwórni bomb. Miejscem kryjówki jest maszynownia zakładu, w której bohater spędza całe dnie i noce. Opiekun chłopca – zwykły, szary człowiek, którego motywacje pozostają dla nas tajemnicą – robi wszystko, by go ocalić. Stawką jest nie tylko przetrwanie, lecz także ochrona tego, co z braku lepszego słowa nazywamy duszą. Nie ma w tej bezsłownej powieści graficznej jednego kadru, przy którym nie stawialibyśmy sobie prostego, a zarazem budzącego w nas niewyobrażalne napięcie pytania: Czy im się uda? W jednym z tekstów o nazistowskich obozach zagłady Primo Levi opowiada o wizycie w szkole, do której został zaproszony jako prelegent. Miał opowiedzieć o traumie Holokaustu, dać wyobrażenie o piekle, którego doświadczali więźniowie. Pod koniec lekcji jeden z uczniów poprosił Leviego, by na tablicy narysował plan obozu. Gdy rysunek był gotowy, chłopiec podszedł do pisarza i powiedział, że teraz pokaże mu, jak można było stamtąd uciec. Komentując to zdarzenie, Levi mówi, że tym, co przeraża, nie jest jedynie naiwność dziecka, lecz pogłębiający się brak wyobraźni, powszechna dziś przypadłość polegająca na niemożności wczucia się w sytuację ofiar. Przepaść między przeszłością a teraźniejszością, między ofiarami a następnymi pokoleniami, musi zostać zasypana. „Fabryka” Nicolasa Presla jest pomostem, po którym możemy przejść na tamtą stronę. (G.Jankowicz)

NOWA SERIA WYDAWNICTWA LOKATOR

Seria Melancholiczna TOM 1
„FABRYKA” Nicolas Presl
LOKATOR – Kraków 2013

Gry i zabawy wielkiego systematyka!

Maciej Robert w magazynie CHIMERA!
„Gry i zabawy wielkiego systematyka”
Tylko jeden pisarz umiał opisać swoje biurko w sposób encyklopedyczny, osobisty, dowcipny i uwodzący literackim sznytem.
To Georges Perec. 

Sezon na dwójkę – Perec – instrukcja obsługi

LOKATOR zaprasza do radiowej Dwójki:
wtorek, 5.03, godz. 18:00 – Sezon na dwójkę:
„Perec – instrukcja obsługi” – audycja Doroty Gacek
Rozmawiać będą: Grzegorz Jankowicz, Anna Wasilewska, Marcin Sendecki i Jacek Olczyk.

Georges Perec (1936-1982), jeden z najwybitniejszych pisarzy XX w., członek OuLiPo. Na jego bogaty dorobek składają się powieści, zbiory wierszy, sztuki teatralne, eseje, scenariusz, a nawet krzyżówki, które drukował regularnie na łamach prasy.

Perec, Pisarz bez „e” – Gazeta wyborcza – 19.02.2013

„Gwiazda Pereca świeci coraz jaśniej” – Marcin Sendecki – Gazeta wyborcza – 19.02.13