Archiwa tagu: Georges Perec

PRZESTRZENIE W POLITYCE

73320229_10158993114519992_6716443310291943424_n

PRZESTRZENIE Georges Perec

przestrzenie_perec
okladka_przestrzenie_front_www„PRZESTRZENIE”

Georges Perec
tłumaczenie: Agnieszka Daniłowicz Grudzińska
posłowie: Jan Gondowicz

Wydawnictwo LOKATOR 2019
Ilość stron 188, oprawa miękka
Premiera: październik 2019
koszykkupuj na: www.tylkodobreksiazki.pl

Pisarstwo Georgesa Pereca zasilają dwa potężne impulsy. Z jednej strony zdziwienie, tradycyjnie identyfikowane jako źródło filozoficznego namysłu, ale dla autora Przestrzeni stanowiące naturalną postawę wobec świata, a mówiąc precyzyjnie – wobec każdej drobiny istnienia, która jest tylko o tyle, o ile wydobywa ją z nicości dociekliwe pytanie. Z drugiej zaś strony pragnienie, na dodatek potrójne: trwałości, obecności i pełni. Jeśli żadne z miejsc nie jest nam dane na zawsze, jeśli żadne z nich nie może być dla nas wieczystym punktem odniesienia, jeżeli rzeczy i ludzie gubią się i odchodzą, to jedyną nadzieją są słowa: widmowe szkatułki, w których przechowujemy kawałki zgruzowanego świata, niewyraźne ślady jego obecności, fantomy wypełniające pustkę. Perec niestrudzenie notuje, każdego dnia z tą samą determinacją tworzy rejestr istnienia, włączając do niego osoby, miejsca, przedmioty i zdarzenia. Żyje wyłącznie dlatego, że pisze.
Grzegorz Jankowicz

Książka dostępna w dystrybucji ogólnopolskiej:
www.ateneum.ney.pl / www.motyleksiazkowe.pl / www.azymut.pl / www.dictum.pl
oraz w sklepie internetowym: tylkodobreksiazki.pl

Marcel Bénabou „Dlaczego nie napisałem żadnej z moich książek”

dlaczegonienapisalem_benabou
benabou_okladka_195x460_frontMarcel Bénabou

„Dlaczego nie napisałem
żadnej z moich książek”
tłumaczenie: Krzysztof Zabłocki
Premiera: XI. 2017
Wydawnictwo LOKATOR
Tom XI serii Potencjalnej

stron 180, oprawa miękka
koszykcena: 33 zł

Pourquoi je n’ai écrit aucun de mes livres to opublikowana w 1986 roku pierwsza „literacka” książka Marcela Bénabou – o niemożności napisania pierwszej książki… Tytułem nawiązująca do Comment j’ai écrit certains de mes livres (Jak napisałem niektóre z moich książek), słynnego utworu Raymonda Roussela, idola surrealistów i twórców nouveau roman, jest przewrotną analizą pisarskiej blokady, a zarazem historią przygody miłosnej z kulturą i literaturą Francji, pełną literackich i osobistych odniesień, oraz z książką „jako taką”, swoistym magicznym bytem. A także odbiciem jego osobniczych skłonności do porządkowania i klasyfikowania. Więc nawet jeśli Bénabou nie napisał „żadnej ze swoich książek”, to napisał przynajmniej tę oto, która blokadę jednak przełamała…

„Dlaczego nie napisałem żadnej z moich książek” przełożono na język niemiecki, włoski, hiszpański i angielski, a ostatnio na szwedzki i portugalski.

Marcel Bénabou (ur.1939 w Maroku), wywodzący się ze starego rodu żydowskiego o tradycjach rabinackich, przeniósł się w 1956 roku do Paryża, gdzie ukończył École normale supérieure i przez wiele lat był profesorem historii starożytnej na uniwersytecie Paris VII – Denis DiderotJednocześnie związał się z głośną eksperymentalną grupą literacką OULIPO („pracownią literatury potencjalnej”), pełniąc od lat funkcje sekretarza tymczasowo definitywnego i sekretarza definitywnie tymczasowego. Współredagował dwie antologie literatury „oulipijskiej”, a w 1986 roku opublikował Pourquoi je n’ai écrit aucun de mes livres – książkę o niemożności napisania swojej pierwszej książki. Po przełamaniu pisarskiej blokady powstały Jette ce livre avant qu’il soit trop tard (1992, Rzuć tę książkę, nim będzie za późno) i autobiograficzna Jacob, Ménahem et Mimoun. Une épopée familiale (1995). Bénabou był bliskim przyjacielem zmarłego przedwcześnie Georges’a Pereca (1936-1982), z którym współpracował w ramach OULIPO.

Marzyłem o książce, w której wszystko można by odbierać w sensie najprostszym, najbardziej oczywistym. Była to nostalgia za literaturą w postaci dziewiczej, wciąż naznaczonej niewinnością, naiwną prostotą. Literaturą potrafiącą mi przywrócić, i to w całości, owo poczucie harmonijnej jedności ze światem, które przenikało mnie w pewnych momentach dzieciństwa (te niezmiennie słoneczne sobotnie poranki, gdy tą samą zawsze drogą szliśmy do synagogi, czy wieczory podczas ważnych świąt, kiedy stojąc po prawicy ojca śpiewałem wraz z nim modlitwy). Nostalgia za książką, której struktura – dzięki swej prostocie – nie miałaby skłonności do ciągu szkatułek; której by zakazano jakiejkolwiek gry luster i na darmo by szukała najmniejszej choćby powierzchni, w której cokolwiek mogłoby się odbić; jednym słowem książką, która nie szukałaby łatwych efektów autotematycznych, intertekstualnych czy spekulatywnych gierek.
(fragment)

W albo wspomnienie z dzieciństwa – FUTU – Ula Jankowska

Perec ma opinię autora trudnego i w pewnym sensie wciąż nieodkrytego, a w dodatku (czy też właśnie dlatego) ciąży nad nim klątwa pisarza nieprzetłumaczalnego. Wydawnictwo Lokator sukcesywnie dba, by tajemnicę Pereca rozjaśnić, albo chociaż podjąć tę szaradę na nowo, tj. w nowym tłumaczeniu czy wręcz tekstami nie publikowanym wcześniej w Polsce. Misja Serii Potencjalnej jest imponująco spójna, wydawanie pisarza z łatką „trudnego” i „nieprzetłumaczalnego” ma w sobie to heroiczne piękno, które zasługuje na szacunek. Im więcej wiemy o Perecu tym bardziej jest zagadkowy, tym więcej pytań stawia przed nami lektura jego kolejnych zazębiających się tekstów, które tworzą układankę o tyle intrygującą, że możliwą do ułożenia jedynie potencjalnie. Ilość kombinacji w jakie można skutecznie połączyć elementy projektu literackiego Pereca jest, używając języka matematyki, większa od jednego czy po prostu – nieskończona. Przy tekstach Pereca pracujemy bowiem nie tylko w jednej płaszczyźnie, co czyni ilość kombinacji zachwycająco i jednocześnie zatrważająco ogromną.

Z tytułu powieści „W albo wspomnienie dzieciństwa” możemy wywnioskować, że znajdziemy w środku alternatywne historie albo różne interpretacje tej samej historii. I, co ciekawe, oba te tropy możemy uznać za uzasadnione. W tym mocno autobiograficznym tekście Pereca poznajemy dwie pozornie nie związane ze sobą opowieści: przeplatają się tu ze sobą opowieść o wyspie nazywanej po prostu „W” oraz próba rekonstrukcji wspomnień dokonywana przez Gasparda Wincklera. Historia Gasparda, który dostaje zagadkowy list z prośbą o spotkanie i poznaje historię chłopca, którego tożsamość otrzymał po dezercji z francuskiej armii, przerywana jest opisem wyspy, na której panujekult sportu. Pozornie osobne wątki po wybrzmieniu ostatniego zdania stają się nierozerwalne i jako całość wybrzmiewają wszystkimi pytaniami, jakie tylko może sprowokować poruszany temat tożsamości, pamięci, przeszłości, dzieciństwa, wspomnień, historii, niemocy, okrucieństwa, człowieczeństwa.

(więcej…)

GEORGES PEREC na PODDASZU KULTURY

GEORGES PEREC. MIĘDZY JĘZYKOWĄ GRĄ A AUTOBIOGRAFIĄ „W albo wspomnienia z dzieciństwa”
Udział wzięli: Anna Wasilewska, Wawrzyniec Brzozowski, Maxime DECOUT.
Spotkanie prowadzili: Justyna Czechowska, Piotr Kieżun.
Miejsce wykonania: Poddasze Kultury, WARSZAWA, ul. Chmielna 15 – 25.04.2014

W albo wspomnienie z dzieciństwa – Georges Perec

Georges Perec
W albo wspomnienie z dzieciństwa
tłum. Wawrzyniec Brzozowski
Kraków 2014
t. VII serii POTENCJALNEJ

cena promocyjna: tylkodobreksiazki.pl
 

Na pierwszy rzut oka wątki narracyjne, z których składa się książka, nie mają z sobą nic wspólnego — tymczasem okazują się splecione w nierozerwalną całość.

O genezie jej powstania wspomina krótko sam Perec w rozdziale drugim. Ale co łączy obiecujący początek powieści przygodowej o człowieku, który przywłaszczył sobie cudzą tożsamość (nie mówiąc już o opisaniu fikcyjnej wyspy W) z poszukiwaniem najwcześniejszych wspomnień i próbą ustalenia faktów, na których pisarz, pozbawiony zwyczajnego dzieciństwa, pragnie zaczepić swą zagubioną, zapomnianą tożsamość? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sami. I nie tyle może zrozumieć, ile odczuć to, o czym naprawdę opowiada ta książka.[…]

Twórczość Pereca, podobnie jak twórczość Joyce’a zaprasza do poszukiwania ukrytych w wielu warstwach, wymiarach, przestrzeniach pułapek, forteli i nici łączących pomiędzy sobą poszczególne jego dzieła oraz to, co napisał, z jego rzeczywistym życiem. Czemu zatem wątek Wincklera z pierwszej części „W” zostaje przerwany? Co symbolizują wakaty i wielkie (…) rozdzielające obie części książki? Dlaczego nie do końca wiemy, czy to właśnie Winckler relacjonuje nam — niczym sprawozdawca sportowy, który następnie przemienia się w wojennego korespondenta — sytuację na W? Dlaczego książka nosi tytuł „W albo wspomnienia z dzieciństwa”, a nie „W oraz wspomnienia z dzieciństwa”? I jak to się dzieje, że owe wspomnienia, których nic na pierwszy rzut oka nic nie łączy z początkiem urwanej powieści przygodowej i opowieścią o tajemniczej wyspie, splatają się w nierozerwalną całość — na to sami już musimy szukać odpowiedzi.

Wawrzyniec Brzozowski
fragment z posłowia do książki

DYSTRYBUCJA NA TERENIE POLSKI:
tylkodobreksiazki.pl

Georges Perec i praca żałoby – Paweł Jasnowski – Pamiętnik Literacki

Georges Perec urodził się w Paryżu w marcu 1936 i pierwsze lata swojego życia spędził w XX dzielnicy przy ulicy Vilin, gdzie pod numerem 24 mieścił się mały salon fryzjerski jego matki, Cécile (Cyrli) Perec, a pod numerem 1 dom dziadków Szulewiczów, którzy, podobnie jak Perecowie – rodzina André (Icka), ojca przyszłego pisarza – osiedlili się w Paryżu w latach międzywojennych. Choć wczesne dzieciństwo upływało w cieniu trosk o przyszłość, niepewności i zmartwień, to dla samego Pereca było bez wątpienia okresem prawdziwego szczęścia. Jednym z niewielu wspomnień, które z tego czasu zachował i utrwalił w powieści W ou le souvenir d’enfance, jest scena w rodzinnym salonie. Georges ma wtedy trzy lata, siedzi na podłodze, pośród rozrzuconych wokół żydowskich gazet. Otaczają go najbliżsi, śledzący uważnie jego ruchy; ostatni raz, być może, zaznaje wtedy opieki, ciepła i miłości. Po chwili wszyscy uśmiechają się szeroko: chłopiec zakreśla pierwszą w życiu literę alfabetu hebrajskiego.
(…)
W niedługi czas później ów „niezwyciężony”, ochronny mur, jakim otaczali małego Georges’a rodzice, przejęci wnukiem dziadkowie i krewni, pęknie i runie, zostawiając wyrwę, pustkę i dziurę, zapisaną zresztą – jak zauważał sam Perec – już w biblijnym źródłosłowie jego nazwiska: פרצ , którego hebrajski „szoresz” (korzeń) to właśnie: ‛dziura’, francuskie „le trou” (słowo wielokrotnie powracające w dziele Pereca). W dniu zawieszenia broni, w lipcu 1940, ojciec przyszłego autora W oule souvenir d’enfance zostaje przypadkowo postrzelony w brzuch na froncie w Nogent-sur-Seine. Szpital pęka w szwach. Icek, André Perec „ginie śmiercią niedorzeczną i powolną” (W 48). Mama natomiast – pisze Perec –

została zatrzymana w czasie łapanki ze swoją siostrą, moją ciocią. Została internowana [w obozie
przejściowym] w Drancy 23 stycznia 1943, a następnie, 11 lutego, wysłana do Auschwitz.
Przed śmiercią wróciła do kraju swojego urodzenia. Umarła, nie rozumiejąc. [W 53]

To właśnie wtedy formuje się podstawowe w życiu Pereca doświadczenie pustki; śmierć rodziców, śmierć matki odbiera mu trwałą pozycję w świecie, jest czymś, co „wyrzuca go z siodła”, pozbawia punktu zaczepienia, jest czymś obezwładniającym, piekącą raną, która będzie dawać o sobie znać przez całe życie.

Fragment artykułu: Georges Perec i praca żałoby, „Pamiętnik Literacki”, 4/2013, s. 115-134

W albo wspomnienie z dzieciństwa – Georges Perec

Georges Perec
W albo wspomnienie z dzieciństwa
tłumaczenie: Wawrzyniec Brzozowski
Wydawnictwo Lokator

PREMIERA: 3 marca 2014, g. 18.00
LOKATOR: spotkanie promocyjne
oraz rozmowa z tłumaczem książki. 

Twórczość Pereca znana jest polskim czytelnikom od dziesięcioleci dzięki znakomitym przekładom Rzeczy, Życia instrukcji obsługi, Gabinetu kolekcjonera, Człowieka, który śpi,  Podwyżki oraz tekstów dramatycznych. Niedawno wydawnictwo Lokator opublikowało imponujący zbiór tłumaczeń pięciu książek eseistycznych tego pisarza, na ten rok natomiast zapowiada premierę W albo wspomnienia z dzieciństwa, ostatniej nieprzełożonej powieści Pereca (prócz uchodzącego za nieprzetłumaczalne Zniknięcia). „W”, które ma charakter jawnie autobiograficzny, otwiera przewrotna deklaracja: „Nie mam wspomnień z dzieciństwa”. Perec stwierdza, że przez całe życie „brak historii chronił go”. Rekonstrukcja pierwszych lat życia jest próbą przepracowania wczesnych traum, związanych ze śmiercią ojca (podczas strzelaniny) i matki (w obozie zagłady) oraz z wojenną tułaczką chłopca po domach rozlicznych ciotek. Perec nie byłby jednak sobą, gdyby materiału wspomnieniowego nie uczynił przedmiotem literackiej gry. Rzecz zaczyna się urwaną opowieścią Gasparda Winklera, znanego z innych powieści tego autora, a w drugiej części książki przed zdumionym czytelnikiem otwiera się iście utopijna wizja samotnej wyspy, zwanej po prostu W, na której panuje idealny ład. Wyspa, wymyślona przez nastoletniego Georges’a, wydaje się z początku krainą czystej fantazji, zapewniającą schronienie przed okrutną rzeczywistością. Jednak utopijne rojenie przechodzi z wolna w swoje przeciwieństwo. Mieszkańcy W oddają się z upodobaniem grom i ćwiczeniom ruchowym, ich życie reguluje sportowa dyscyplina i kulttężyzny fizycznej. Ten olimpijski ideał ujawnia rychło rys totalitarny: obóz szkoleniowy przekształca się z wolna w obóz zagłady. Zestawienie narracji wspomnieniowej oraz awanturniczej opowieści o nieistniejącej wyspie jest niezwykle frapujące, co więcej, staje się ono osobnym przedmiotem rozważań (w powieści współistnieją aż trzy kroje pisma…). Pamięć przechowuje traumy, a równocześnie uniemożliwia do nich prosty, bezproblematyczny dostęp. Powieść Pereca – wielowarstwowa i skomplikowana, a zarazem klarowna i napisana uwodzicielsko prostą francuszczyzną (nie lada wyzwanie dla tłumacza!) – stanowi oryginalną odpowiedź na jej wezwanie.

Jerzy Franczak (Tygodnik Powszechny – 10.02.13) 

Anna Wasilewska, Kraków 5.11.2011


Anna Wasilewska, tłumaczka książki Georgesa Pereca „Człowiek, który śpi”. (Wydawnictwo LOKATOR 2011)

Georges Perec, Człowiek, który śpi

Georges Perec
Człowiek, który śpi
tłum. Anna Wasilewska
Kraków 2011
t. III serii POTENCJALNEJ


wydanie: drugie
ISBN: 978-83-63056-08-7
oprawa miękka

ZAMÓW KSIĄŻKĘ
cena: 29 zł

 

 

Człowiek, który śpi jest powieścią jednowątkową. Perec, „nawiązując do pewnego szczególnego okresu w życiu”, opowiada historię – swoją własną historię – człowieka, który przerywa studia, wycofuje się z życia, wybija na margines, dobrowolnie zajmuje pozycję outsidera. Zrywa istniejące więzi, unieważnia dotychczasowe parametry czasu i przestrzeni, własną egzystencję sprowadza do niezbędnego minimum, do kilku powtarzalnych gestów zapewniających przetrwanie. Popada w coraz większe zobojętnienie, doznaje uczucia całkowitego wyobcowania. Stopniowo pozbawia swoje istnienie jakiejkolwiek wagi. Życie wypełniają mu zajęcia bez znaczenia. Grywa samotnie w karty, stawia pasjanse, czyta „le Monde” linijka po linijce, godzinami wędruje po mieście, wchodzi do przypadkowych kin, „odwiedza muzea, bary, dworce, biblioteki publiczne”. Żyje w stanie zawieszenia. Wykonuje automatyczne czynności: myje się, goli, ubiera, śpi, je, pierze skarpetki. Powoli zatraca poczucie rzeczywistości. Daje unosić się życiu, dryfuje po jego powierzchni, wyzbyty poczucia hierarchii, oduczony jakichkolwiek upodobań. Wyzerowany. Egzystuje jak człowiek skazany na życie. Uczy się samotności, bierności, milczenia. Ulega iluzji, że można wymknąć się światu, „nie dając mu żadnego punktu zaczepienia”. Wreszcie, schwytany w pułapkę zwodniczego poczucia mocy, obezwładniony narastającą rozpaczą, powoli wydobywa się z odrętwienia, próbuje narzucić swej „chwiejnej egzystencji jarzmo nieugiętej dyscypliny”. Reguluje sobie życie jak zegarek, ustanawia codzienne rytuały, opracowuje rozkład zajęć, wytycza trasy wędrówek, nie zdaje się na przypadek. Już wie, że „obojętność jest bezużyteczna”, że nikt nie może ujść dyktatowi czasu ani historii. […]

Anna Wasilewska „Autobiografia pod rygorem
z posłowia do wydania drugiego.
Seria Potencjalna pod redakcją Jacka Olczyka

Wydawnictwo LOKATOR. Kraków 2011