Archiwa tagu: Nicolas Presl

PIĄTKA Z LITERATURY – Nicolas Presl – Orientalizm/Szczęśliwi, którzy…

Cover_szczesliwi_www_front

Szymon Kloska i Tomasz Pindel – z nosami zawsze w książkach, nigdy nie trzymając rąk przy sobie, tylko na okładkach, nie spuszczając oczu z linijek tekstu, sercem i rozumem nieustająco po stronie literatury – zapraszają w każdy poniedziałek od 16:00 na godzinę z Piątką z literatury. Co tydzień pięć ciekawych książek.

 14.06 wakacyjne kierunki

Komiksy: Nicolas Presl – Orientalizm / Szczęśliwi, którzy…

https://www.rmfclassic.pl/program/Piatka-z-literatury,179,s,44532.html

logo-rmf-classic

 SŁUCHAJ >>>

METAMORFOZY NASZE POWSZEDNIE – MICHAŁ CZAJKOWSKI – DWUTYGODNIK

OriginalPhoto-629727153.696643W kolejnych powieściach graficznych Nicolas Presl sięga do coraz głębszych warstw rzeczywistości, żeby pokazać, jak bardzo się mylimy, kiedy sądzimy, że mamy nad czymkolwiek kontrolę

Jeden świat, wiele barw

 

W wydanym niedawno po polsku „Orientalizmie” Presl sięga po kolor, żeby jeszcze bardziej skomplikować przedstawienie relacji człowieka ze światem. Historia rozgrywająca się w Anatolii obejmuje dwa wątki – rodzącej się miłości między pasterzem a mieszkającą w pobliżu dziewczyną oraz pary turystów, którzy jeżdżą po okolicy i fotografują, co się da. Uważne zastosowanie czerwieni i błękitu zmusza do spojrzenia na tę samą przestrzeń z różnych perspektyw.

W nowym komiksie Presla mamy do czynienia ze światem oplecionym siecią często niemożliwych do zrealizowania oczekiwań. W codziennym życiu postaci krzyżuje się tu wiele różnych porządków, oddawanych dzięki wykorzystaniu zróżnicowanych barw. Ten religijno-obyczajowy zmusza do zachowywania się w skodyfikowany sposób: przymierzania swojej tożsamości do wyobrażenia, kim ma być człowiek i do czego powinien dążyć. Porządek historyczny objawia się z kolei w symbolach czasu historycznego, który wdziera się w cykliczne życie i zwyczaje ludzi żyjących według wymogów środowiska naturalnego. Ze swoimi oczekiwaniami konfrontują się też turyści fotografujący to, co uważają za lokalny folklor – nie tylko nie starają się zrozumieć rzeczywistości, w której się znaleźli, lecz także starają się zastąpić ją swoim wyobrażeniem na temat tego, jak ona wygląda. Zdjęcia utrwalają poznane przed podróżą stereotypy, pozwalają poklepać się z zadowoleniem po ramieniu i pomyśleć „to dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam”. Dotyczy to także mieszkających w tym miejscu osób – ich obraz jest spłycony, zakrzywiony, przefiltrowany przez uprzedzenia cudzoziemców, kuszący obietnicą prostych odpowiedzi na trudne pytania…

dwutygodnik_logo

Czytaj całość >>>

Andrzej Ciszewski, BARWY (NIE)SZCZĘŚCIA (ORIENTALIZM/SZCZĘŚLIWI, KTÓRZY…)

ORIENTALIZM_front
Antymilitarna w swej wymowie „Fabryka”, poruszająca problem zagłady Innego „Boska kolonia”, reinterpretujący historię grecko-rzymskiego bóstwa „Priap” czy zajmujący się tematem kryzysu tożsamości „Syn swojego ojca” to utrzymane w czarno-białej poetyce opowieści graficzne autorstwa Nicolasa Presla: urodzonego w Vendée scenarzysty i rysownika doskonale odnajdującego się w konwencji komiksu niemego.

Krakowska oficyna Lokator konsekwentnie promuje jego twórczość w naszym kraju (za co należą się słowa uznania), proponując tym razem dwa nietuzinkowe utwory, w których gustujący w formalnej oszczędności francuski artysta (którego kreska czerpie z tradycji kubistycznego dorobku Pabla Picassa i prac George’a Grosza) z powodzeniem wprowadził kolorystyczne dominanty będące nośnikami dodatkowych znaczeń.

W „Orientalizmie” Presl przedstawił historię anatolijskiego pasterza, który zakochuje się w dziewczynie pochodzącej z konserwatywnej muzułmańskiej rodziny. Walcząc o swoje szczęście, młodzi bohaterowie decydują się na ucieczkę do Stambułu, a w podróży ich nieoczekiwanymi sprzymierzeńcami zostaje para turystów, skrzętnie dokumentująca otaczającą ich „orientalną” rzeczywistość za pomocą aparatów fotograficznych.

Autor wprowadził do recenzowanego utworu dwie barwne dominanty: czerwień i błękit. Pierwszy z kolorów dotyczy ludzi, obiektów i przedmiotów uwiecznianych przez obcokrajowców, będąc również oznacznikiem dla tych elementów rzeczywistości świata przedstawionego, które mogą być percypowane jako coś odmiennego, obcego, egzotycznego. Motocykl pasterza, ciągnik, herbata w szklance, soczysty kawałek arbuza, bańki na mleko, dywanik do modlitw, chusta dziewczyny czy siodło dla osła to swoiste artefakty, które z punktu widzenia turysty mogą wydawać się czymś „orientalnym”.

Owa dominanta z jednej strony będzie sygnalizowała zmatrycowane spojrzenie przybysza (niepotrafiącego uwolnić się od swojego stereotypowego wyobrażenia Wschodu), z drugiej – będzie symbolem przemilczanego problemu (krew ojca), traumy (buty należące do zmarłego rodzica), pożegnania (gdy pasterz opuszcza wioskę pozostawia w niej swojego psa – pupil początkowo rysowany był czarną kreską, teraz jest w całości czerwony), wyobcowania (czerwone są napisy widniejące na billboardach wielkiego miasta, ale także taką barwę ma tłum ludzi, w którym przez chwilę gubi się ukochana pasterza).

Z kolei błękit dość jednoznacznie będzie kojarzył się tu ze sferą sacrum (wnętrze meczetu, pamiątkowy talizman zwany okiem proroka), intymnością (zjawy pojawiające się w pokoju protagonistki) i zapowiedzią zmiany (morskie fale). „Orientalizm” to przesycona poetycką nutą opowieść o walce tradycji z nowoczesnością, o (nie zawsze) spełnionych nadziejach oraz o poszukiwaniu własnej drogi w świecie, w którym bycie obcym wcale nie musi oznaczać bycia innym.

Warto jednak pamiętać, że oszczędne eksperymenty z kolorem ukazane na kartach „Orientalizmu” ustępują pola feerii barw, jaką Presl wykorzystał w (chronologicznie wcześniejszym, lecz u nas wydanym dopiero teraz) albumie „Szczęśliwi, którzy…” będącym opowieścią o poszukiwaniu spełnienia i przezwyciężaniu traumy.

Akcja utworu rozpoczyna się na lotnisku (malowanym niebieską linią), gdzie poznajemy – prezentowaną w analogicznym kluczu kolorystycznym – bohaterkę oczekującą na samolot. Trzymając czerwony bilet i pijąc brązową kawę, bohaterka wydaje się całkowicie wyobcowana z korowodu postaci (pozbawionych twarzy zastąpionych pustym polem zachęcającym do wklejenia w tym miejscu portretowej fotografii). Przynajmniej do momentu, gdy w poczekalni dosiada się do niej widniejąca na okładce małpa, z którą protagonistka nawiązuje nić porozumienia.

Tym samym Presl wprowadza do utworu kilka sekwencji retrospektywnych obrazów, za pomocą których rekonstruujemy okoliczności, w jakich kobieta zdecydowała się na lot do Afryki. Z ciągu niemych kadrów możemy wywnioskować, że jej tragicznie zmarły ukochany był (najprawdopodobniej) lekarzem zaangażowanym w misję humanitarną powiązaną z testowaniem nowego leku na trapiącą populację kontynentu chorobę (symbolizowaną przez brązowe paciorki wydobywające się z ciał autochtonów).

Lot do Afryki może zatem wiązać się z próbą zrozumienia idée fixe zmarłego partnera, od którego – czego również dowiadujemy się z retrospekcji – bohaterka zaczęła się emocjonalnie oddalać. Pobyt bohaterki w obcym kulturowo miejscu Presl ukazuje w sposób, w jaki później wykorzysta w „Orientalizmie”: kobieta percypuje rzeczywistość za pośrednictwem obiektywu aparatu, a jej kolorystyczny profil wyróżnia ją spośród delirycznego tłumu Innych.

Symultanicznie autor zawiązuje drugi wątek opowieści, dokumentując perypetie biznesmena reprezentującego kompanię górniczą. Nałogowo ćmiący papierosa oraz ochoczo zaglądający do kieliszka mężczyzna (zarówno dym, jak i alkohol zyskuje w tym komiksie chorobliwą barwę żółtozieloną) rysowany niebieską kreską zdecydowanie odcina się od dominującej wszędzie czerwieni skutecznie podgrzewającej już i tak wysoką temperaturę prezentowanej historii.

Chwilę wytchnienia paradoksalnie przynosi protagoniście pobyt w biurze (kojąca dla oka zieleń wykorzystana została także w scenach ukazujących pobyt bohaterki w hotelu), gdyż willa z basenem (wypełnionym chłodnym błękitem) okazuje się miejscem kolejnego wykluczenia: widzimy, że małżeństwo bohatera przechodzi poważny kryzys, a dzieci przyjmują powrót ojca z jawną obojętnością.

Błękit czapek, koszulek i gadżetów firmy AMC, której mężczyzna jest reprezentantem, staje się nie tylko symbolem zagranicznego kapitału, ale i dobrotliwego oblicza neokolonizacji zestawionego z czernią rewolweru oferowanego protagoniście przez jednego z jego współpracowników. Ta sama czerń będzie charakteryzowała wykrywacz metalu, którym skontrolowana zostaje protagonistka przed rozpoczęciem podróży, oraz karabiny AK-47 pojawiające się w finalnej części opowieści. Niezmiennie jednak czerń symbolizuje tu kontrolę, opresję i realne zagrożenie przemocą.

Jak nietrudno zgadnąć, w pewnym momencie ścieżki turystki i biznesmena przetną się ze sobą, owocując efemerycznym spotkaniem, które stanie się ubogacającym doświadczeniem przynajmniej dla jednej ze stron. Nawiązując w tytule swojego komiksu do wiersza XVI-wiecznego poety Joachima du Bellaya, Presl przypomina, że powrót do domu po długiej i żmudnej podróży wcale nie musi przynieść ukojenia: szczególnie gdy poszukujemy szczęścia kosztem innych ludzi.

Nicolas Presl: „Orientalizm” („Orientalisme”). Lokator. Kraków 2020.
Nicolas Presl: „Szczęśliwi, którzy…” („Heureux qui comme”). Lokator. Kraków 2021.

logo_gray

ART PAPIER 15 czerwca 12 (420) / 2021

Nicolas Presl „Szczęśliwi którzy…”


IMG_2025
Cover_szczesliwi_www_frontNICOLAS PRESL
„Szczęśliwi, którzy…”
240 stron, oprawa miękka
Lokator: 27 maja 2021
ISBN: ISBN:978-83-63056-74-2
koszykKUPUJ NA: www.tylkodobreksiazki.pl

Tytuł tej powieści graficznej Nicolas Presl zaczerpnął z wiersza szesnastowiecznego poety Joachima du Bellaya, który w postaci piosenki zna każde francuskie dziecko. Szczęśliwi ci, którzy z dalekiej podróży powrócili do domu – miejsca znanego i bezpiecznego.Tak można sparafrazować du Bellaya.
U Presla powrót, choć dla niektórych możliwy, nie przynosi całkowitego spokoju, bo podróż motywowana jest potrzebą odzyskania nieusuwalnej straty, a odwiedzane krainy pogrążone są w kryzysie, za który odpowiada zachodnia neokolonizacja. Autor nie pozostawia żadnych złudzeń: nasze szczęście jest możliwe kosztem innych, dlatego powinniśmy się wyrzec takiej jego postaci i na nowo zawiązać relację ze światem.
Grzegorz Jankowicz

Książka dostępna w dystrybucji ogólnopolskiej:
www.ateneum.net.pl / www.motyleksiazkowe.pl / www.azymut.pl / www.liber.pl / www.platon.com.pl oraz w sklepie internetowym: tylkodobreksiazki.pl

PREMIERA 2.12.2020

Fragment rozmowy Sebastiana Frąckiewicza z Nicolasem Preslem z 2013 roku, zapowiadający ukazujący się właśnie album graficzny „Orientalizm”!

S.F.:Nad czym obecnie pracujesz?
N.P.: W ciągu najbliższego miesiąca skończę swój najnowszy komiks o Turcji, którą jestem zafascynowany. To moje osobiste spojrzenie na ten kraj, po którym sporo podróżowałem. Jak się pewnie domyślasz, nie będzie to klasyczny komiks podróżniczy. Głównym bohaterem będzie turecki rolnik, którego pewnego razu poznałem. Ale nie jest to w żaden sposób polityczna, poważna książka, jest mniej zaangażowana niż „Fabryka”. To po prostu mój hołd dla tego kraju.
S.F.: A skąd ta fascynacja Turcją?
N.P.: Po prostu tam pewnego razu pojechałem i zakochałem się w niej. A mam blisko, bo jak wspomniałem wcześniej – mieszkam w Bułgarii.

czytaj całość >>>

OriginalPhoto-629727153.696643

„ORIENTALIZM” Nicolas Presl
Wydawnictwo LOKATOR 2020
184 str. Oprawa miękka. wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-63056-71-1. cena okładkowa: 59 zł

Książka dostępna w dystrybucji ogólnopolskiej:
www.ateneum.net.pl / www.motyleksiazkowe.pl / www.azymut.pl / www.liber.pl oraz w sklepie internetowym: tylkodobreksiazki.pl

NICOLAS PRESL – ORIENTALIZM

OriginalPhoto-629727153.696643
ORIENTALIZM_front„ORIENTALIZM” 

Nicolas Presl
Wydawnictwo LOKATOR 2020
PREMIERA: 2.12.2020
184 str. Oprawa miękka.
wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-63056-71-1
cena okładkowa: 59 zł
koszykszukaj na: www.tylkodobreksiazki.pl

Młody pasterz żyjący w Anatolii zostaje odrzucony przez ojca dziewczyny, w której się zakochał. Nie wiadomo, co jest przyczyną tej niechęci. Ojcowski konserwatyzm i nadopiekuńczość? Różnice światopoglądowe? Uprzedzenia rasowe? Istotne jest to, że młodzi nie mogą się ze sobą spotykać. Sytuacja nie ulega zmianie nawet po śmierci ojca dziewczyny, gdyż w rolę jej strażniczki wchodzi matka. Pewnego dnia chłopak znajduje w gazecie reklamę stambulskiego biura pośrednictwa pracy. Namawia ukochaną na wyjazd. Podróż jest długa i ciężka. Pomagają im turyści, którzy od samego początku kręcą się po okolicy i maniakalnie robią zdjęcia. Są mili, pomocni, ale na głębszym poziomie całkowicie obojętni. Dla nich to egzotyczna przygoda, która jest istotna tylko wtedy, gdy trwa. Za kilka dni wrócą do swojego życia, zapewne w jednym z zachodnich państw. Będą opowiadać znajomym o tureckiej podróży, pokazywać zdjęcia, zachwycać się ludźmi i miejscami, przyrodą i architekturą, nie zadając sobie pytań o los dwójki ludzi, których podrzucili do Stambułu. Tytuł powieści graficznej Presla odnosi się przede wszystkim do postawy turystów, których świadomość pełna jest zachodnich stereotypów na temat Wschodu. Ale zwraca również uwagę na niebezpieczeństwa, które czyhają na samego artystę. Jak opowiedzieć taką historię, by nieuchronne uproszczenia nie zmieniły przedstawionych ludzi w atrapy? Jak pokazać Turcję, nie przywłaszczając jej sobie i nie przemawiając w jej imieniu? Jak uchwycić istotę konkretnego doświadczenia i w nieszablonowy sposób uczynić ją zrozumiałą dla czytelniczek i czytelników z innych części świata? By osiągnąć ten cel, Presl wykorzystuje dodatkowy środek wyrazu: kolor. „Orientalizm” to jego druga powieść graficzna, w której pojawiają się barwy. Czerwony i niebieski tworzą kod, który odbiorca musi odcyfrować. Dzięki prostemu zabiegowi artystycznemu opowieść zyskuje dodatkowy wymiar, pojawia się w niej coś w rodzaju efektu 3D. Co mają ze sobą wspólnego krew, motor, laska, arbuz, buty, flaga, reklama, piecyk, czajnik, szklanka i chustka? Co oznacza ta konstelacja? Na samym początku turyści próbują sfotografować głównego bohatera, który wypasa akurat owce. Znamienny jest gest chłopaka: odwraca głowę. By przyjrzeć się ludziom, o których opowiada Presl, musimy odłożyć na bok aparat fotograficzny i przekroczyć ograniczenia naszej migawkowej percepcji.
Grzegorz Jankowicz

Nicolas Presl urodził się w Vendée w 1976 roku. Po krótkiej karierze kamieniarza poświęcił się rysowaniu komiksów. W trzech pierwszych książkach, wydanych w Atrabile (Priape – Lokator 2015, Boska kolonia – Lokator 2013, Fabryka – Lokator 2013) wypracował swój charakterystyczny styl, łatwo rozpoznawalny tak dzięki związkom z nowoczesnym malarstwem (Grosz, Picasso), jak i dzięki wyborowi narracji bez tekstu. We wszystkich dziełach wykazuje się niezwykłym wyczuleniem na historię. Dowodzi tego też opublikowana w 2010 roku w The Hoochie Coochie książka graficzna pt. Le fils de l’ours pere (Syn swojego ojca – Lokator 2014)

DYSTRYBUCJA NA TERENIE POLSKI:
Książka dostępna w dystrybucji ogólnopolskiej:
www.ateneum.net.pl / www.motyleksiazkowe.pl / www.azymut.pl / www.liber.pl / www.platon.com.pl / oraz w sklepie internetowym: tylkodobreksiazki.pl

ARTPAPIER > Michał Misztal > LUDZKIE BÓSTWO

Debiutancki album Nicolasa Presla „PRIAP” utwierdza w przekonaniu, że obok dorobku tego artysty nie można przejść obojętnie. Twórca „Fabryki” zasługuje na uwagę, i to z wielu powodów. Francuz, choć posługuje się ciszą, mówi bardzo dużo. A robi to w taki sposób, że czytelnik chce wysłuchać, co ma do powiedzenia.

Czytaj całość >>>

Przemysław Pieniążek – NIEDŹWIEDZIA PRZYSŁUGA – ArtPapier.com

Doskonale odnajdujący się w konwencji komiksu niemego Presl po raz kolejny testuje możliwości narracyjne graficznego medium, sięgając po rozwiązania wizualne zakorzenione w tradycji malarstwa Pabla Picassa czy Georga Grosza. Utrzymany w czarno-białej tonacji album potwierdza wyjątkowe umiejętności francuskiego artysty w kreowaniu sugestywnych, nie pozbawionych poetyckich tonów ilustracji, portretując bohaterów wraz z bogatym spektrum towarzyszących im emocji. A kubistyczna deformacja postaci bynajmniej nie osłabia siły wyrazu. Precyzyjnie skonstruowana dramaturgia, ujmująca bezgłośną narrację w symboliczne ramy, ciekawie spaja tę uniwersalną przypowieść o narzuconym brzemieniu przeszłości, a także poszukiwaniu i odkrywaniu samego siebie. Nicolas Presl w „Synu swojego ojca” przypomina, że w skrajnych przypadkach granica między kształtowanym przez kulturę człowieczeństwem a zwierzęcym aspektem ludzkiej natury może ulec zatarciu, generując ontologiczny konflikt, który w pewnym momencie – dla dobra nie tylko zagubionej jednostki – musi zostać ostatecznie rozwiązany. Frapująca lektura.

CZYTAJ >>>

MYŚLĘ SŁOWAMI – Z Nicolasem Preslem rozmawia Ula Jankowska – Xięgarnia.pl


Zasadnicze pytanie na początek – myślisz obrazami czy słowami?
A: Myślę słowami. Na początku tworzę historię, którą sobie zapisuję… chociaż czasami to przychodzi równocześnie. Mam zeszyt, w którym notuję pomysły, tam faktycznie pojawiają się i słowa, i obrazy.

Jesteś twórcą powieści graficznych, opowiadasz historie tylko przy pomocy obrazu. Czy wycofanie się z języka w Twoich pracach to raczej wynik braku wiary w słowo, czy właśnie wiary w obraz?
Dość mocno ufam słowom, ale tym, które są napisane przez innych. Swoim własnym nie potrafię zaufać do końca. Kryje się za tym też przekonanie o mocy obrazu, o tym, że można za jego pomocą dużo przekazać.

Czy podczas tworzenia swojej pierwszej powieści graficznej z góry zakładałeś, że nie będzie w niej słów?
To przychodziło stopniowo. Pierwsza moja książka była wprawdzie całkowicie pozbawiona słów, ale wcześniej rysowałem komiksy, w których pojawiały się dialogi. Chociaż trafiały się partie kompletnie ich pozbawione. W innych wprowadzałem zaś słowa czy dialogi, trochę w stylu didaskaliów w dramacie.

(więcej…)

Syn swojego ojca w Cheap East comics gallery – 20.03.2014