Archiwa tagu: Pessoa

Ricardo Reis. Poezje zebrane

reis_wwwFernando Pessoa
Ricardo Reis. Poezje zebrane
tłumaczenie: Wojciech Charchalisa
redakcja: Marta Eloy Cichocka
wstęp: Ewy Łukaszyk
Premiera: 19.11.2019 g.:16.05
LOKATOR 2019

„Podobnie jak w przypadku innych wymyślonych przez siebie postaci, Pessoa podał szereg szczegółów na temat Reisa. Miał się on urodzić w Porto w 1887 roku, był więc o parę miesięcy starszy od swojego twórcy, a także – co dość dziwne, wziąwszy pod uwagę relację mistrza i ucznia – od Alberta Caeiro, który miał się rzekomo urodzić 16 kwietnia 1889 roku. Dokładnej daty urodzenia Reisa Pessoa – jak twierdził – nie pamiętał. Ale w jego zapiskach odnaleziono horoskop, opracowany na podstawie nie tylko dnia, ale i godziny narodzin: miał to być 19 listopada, pięć po czwartej po południu. Kolejnym paradoksem heteronima starszego od swojego twórcy było też to, że – jak twierdził Pessoa – Reis pisał po portugalsku poprawniej od niego samego.”
(ze wstępu Ewy Łukaszyk)

Nobel dla… Justyna Sobolewska

okladka_CAMPOS_www
Mój kandydat do literackiego Nobla nie dość, że nie żyje, to nawet nie istniał.

To Alvaro de Campos, którego wymyślił Fernando Pessoa. W Wydawnictwie Lokator ukazały się dopiero co jego „Wiersze zebrane” w przekładzie Wojciecha Charchalisa (w oprawie graficznej PIO Kalińskiego).
Pessoa wymyślił go od A do Z: dał mu życiorys i charakter (choleryczny). Takich heteronimów stworzył mnóstwo (do dziś nie wiadomo, ile). Aby ożywić życie literackie, stworzył nawet grupę literacką z fikcyjnych poetów, która kłóciła się ze sobą – Alvaro de Campos krytykował samego Pessoę czy Bernarda Soaresa, którym to heteronimem podpisał Pessoa „Księgę Niepokoju”.

Nie tylko używał ich podczas pisania, ale wcielał się w te postaci. Kiedyś Pessoa przyszedł na spotkanie jako Alvaro de Campos i zachowywał się w sposób opryskliwy i niemiły. Alvaro de Campos pisał niestarannie, stąd trudność tłumacza i redaktorów: czy te niechlujności i błędy były zamierzone czy przypadkowe?

Dzięki de Camposowi Pessoa mógł robić w poezji to, czego mu, być może, nie wypadało – wiersz stawał się na przykład strumieniem emocji. I te wiersze są niezwykle sugestywne. Kiedy de Campos pisze „Hej! Hopla!”, czytelnik ma ochotę odpowiedzieć: „Hej! Hopla!”. Zaraża entuzjazmem, niepohamowanym apetytem na pożarcie wszechświata: „Moja wyobraźnia to Łuk Triumfalny”. Czasem wścieka się: „Co, do cholery!”, „Teraz zaczyna się Manifest: / Kurwa!”.

Jego program to „podłożyć bombę przeznaczeniu” i czuć wszystko w zwielokrotnieniu: „W sumie najlepszym sposobem na podróżowanie jest odczuwanie/ Odczuwanie wszystkiego i na wszystkie sposoby./ Odczuwanie wszystkiego z przesadą, (…) Im więcej będę czuł jako różne osoby, / im więcej będę miał osobowości (…), / będę, będę czuł, będę żył, / bardziej będę posiadać totalne istnienie wszechświata”.

Im dalej, tym więcej u de Camposa rozczarowania. Co zrobiłem ze swoim życiem? „Jakie życie zrobiłem z życia?”. To pytanie pojawia się coraz częściej. Co to znaczy „wykorzystywać czas”? „Śpię niespokojnie i żyję w niespokojnym śnie”, „Moje serce jest opróżnionym wiadrem”. „Ucisz się niepotrzebne serce, ucisz się! / Ucisz się, bo nie ma na co czekać, / I dlatego nie ma też powodu do rozpaczy”.

Rezygnacja przeplata się z humorem: „Pewnego dnia w restauracji (…) podano mi miłość jako zimne flaki”. A „Wszystkie listy miłosne są / Żałosne”. Staje się kronikarzem rozpadu, niemożności wyjścia poza swoje życie, „Ach, opium bycia kimkolwiek innym!”.

Najciekawsze, że w tym „wszechczuciu” Alvaro nie przestaje być czujnym obserwatorem siebie i jednocześnie tworzy portret człowieka na rozdrożu. Takiego, który mógłby powiedzieć jak u Dantego: „W życia wędrówce, w połowie czasu/ Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi/ W głębi ciemnego znalazłem się lasu”.

Czytamy ten tom jak jeden poemat, rwany zapis życia, sejsmograf ogołocenia. Alvaro de Campos zresztą opisuje własną śmierć: „spokojna anonimowa twarz zmarłego”. Niesłychane jest też to, że w tym szaleńczym zapisie jest tak wiele tonów. Jego jest tak dużo – chociaż przecież nie istnieje. Za każdy razem możemy podążać inną ścieżką lektury. Alvaro de Camposa najchętniej cytowałabym w całości. Nie razi nawet, że „me smutne serce robi bum”. Czytelnik to przyjmie, co więcej, uwierzy w szczerość fikcyjnego poety i będzie chciał mu towarzyszyć. To jest właśnie siła literatury. Hej! Alvaro! Hopla!

PS. A jednak Nobel potrafi ucieszyć: Dylan! (chociaż liczyłam na Philipa Rotha)

czytaj całość >>>

SPOTKANIE PROMOCYJNE CAMPOS – PESSOA

okladka_CAMPOS_WWW_700x220
O poezji, heteronimii i tożsamości Fernanda Pessoi
rozmawiać będą: tłumacz – Wojciech Charachalis,
redaktorzy – Marta Eloy Cichocka i Gabriel Borowski.
Spotkanie poprawadzi Grzegorz Jankowicz.
LOKATOR – MOSTOWA 1 – 10.10.2016 g:19:00 – ZAPRASZAMY!

Spotkanie organizowane jest w ramach projektu KRAKOWSKIE KSIĘGARNIE NA MEDAL – projekt współfinansowany ze środków Gminy Miejskiej Kraków.

NOWOŚCI WYDAWNICTWA LOKATOR

POEZJE ZEBRANE Álvaro de Campos – PESSOA
okladka_CAMPOS_www

Fernando António Nogueira Pessoa

Fernando António Nogueira Pessoa (ur. 13 czerwca1888 w Lizbonie, zm. 30 listopada1935) – portugalski poeta, pisarz, tłumacz, filozof. Uważany za jedną z najbardziej znaczących osobowości literackich XX wieku i jednego z największych poetów języka portugalskiego, który pisał równocześnie także w języku angielskim i francuskim. Publikował wiersze pod własnym nazwiskiem oraz kilkunastoma heteronimami, m.in. Alberto Caeiro, Ricardo Reis, Álvaro de Campos, Bernardo Soares.

Wiele jego prac zostało opublikowanych w czasopismach literackich, m.in. w redagowanym przez samego Pessoę piśmie literackim „Athena”, „Contemporanea” i w wydawanym w Coimbrze magazynie „Presença”. Jedyną publikacją książkową wydaną za życia poety było Mensagem (Przesłanie). Dzieło, które wielu krytyków uważa za opus magnum pisarza, opublikowane pod heteronimem Bernardo Soares, Livro do Desassossego (Księga Niepokoju) zostało wydane dopiero w roku 1982, prawie 50 lat po śmierci autora. 

Notatki Metafizyczne/Notas Metafisicas – PIO

NOTATKIPIO_www
NOTATKIPIO+_www
PIO KALIŃSKI
Notatki Metafizyczne/Notas Metafisicas
tłumaczenie fragmentów: Wojciech Charchalis
wersja językowa: PL/PT
IV tom serii PrinciPIO
Wydawnictwo LOKATOR
oprawa miękka, obwoluta
PREMIERA: lipiec 2016
koszykwww.tylkodobreksiazki.pl

Álvaro de Campos to heteronim Fernanda Pessoi. Portugalski pisarz wymyślił tę postać, stworzył jej biografię, wyposażył ją także w świadomość oraz emocje, nadał jej wyobrażeniową formę życia. Przede wszystkim jednak napisał cykl utworów poetyckich, które upublicznił pod tym właśnie pseudonimem. Czego brakowało Camposowi? Ciała. Choćby ciała graficznego. W „Notatkach metafizycznych” PIO Kaliński tworzy – za pomocą linorytów – ontologiczną podstawę dla wymyślonego przez Pessoę poety. Od teraz Campos istnieje bardziej i lepiej.
Grzegorz Jankowicz
(więcej…)

POEZJE ZEBRANE Álvaro de Campos – PESSOA

okladka_CAMPOS_www

okladka_CAMPOS+_wwwFernando Pessoa
POEZJE ZEBRANE Álvaro de Campos

w tłumaczeniu i opracowaniu Wojciecha Charchalisa
PIERWSZE POLSKIE WYDANIE
IV tom serii Anachronicznej
Wydawnictwo LOKATOR
oprawa miękka, obwoluta
PREMIERA: lipiec 2016
koszykwww.tylkodobreksiazki.pl

W pierwszej części książki mamy utwory choleryczne, histeryczne, pochodzące z okresu sensacjonistycznego, a im dalej zagłębiać się będziemy w lekturę, wiersze stają się coraz bardziej intymistyczne, przesiąknięte cierpieniem, znużeniem życiem, tęsknotą za minionym czasem, strachem i niepokojem, coraz bardziej przypominają w swoim wydźwięku Księgę Niepokoju. Campos coraz bardziej upodabnia się do swego stwórcy, aby w końcu stać się z nim tożsamy.
Wojciech Charchalis

(więcej…)

Magazyn Literacki. KSIĄŻKI – Janusz Drzewucki – Księga niepokoju…

Ciągle w Polsce słabo znany Fernando Pessoa (1888-1935) to najważniejsza postać w historii literatury portugalskiej XX wieku. Za życia opublikował niewiele, tyle co nic. Pisał, jak to się mówi, do szuflady, dosłownie zaś – do kufra. Wymyślał poetów, wymyślał im nazwiska, biografie, pisał w ich imieniu wiersze. Trzy najważniejsze spośród tych nazwisk widnieją nawet na jego grobie w klasztorze hieronimitów w Belem, dzielnicy Lizbony: Alberto Caeiro, Álvaro de Campos, Ricardo Reis. Bernardo Soares to czwarty z tzw. heteronimów Pessoi. Przy okazji, wokół jego postaci i wokół jego twórczości osnuty jest jeden z wątków filmu Wima Wendersa „Lisbon Story” z muzyką grupy Madredeus. Pojawia się wielokrotnie w powieściach noblisty José Saramago oraz w prozie niedoszłego noblisty Antonia Tabucchiego.
(więcej…)

Izabela Osiadacz- Księga pisana atramentem duszy – Xiegarnia.pl

Fernando Pessoa zachwyca bogactwem języka i doniosłością myśli. „Księga niepokoju” jest niekończącym się wyznaniem i jednym z najwybitniejszych, najbardziej tajemniczych modernistycznych utworów. To dzieło unikalne, które może być oceniane jedynie swoją miarą.

Za życia Pessoa opublikował tylko dwanaście fragmentów „Księgi niepokoju”, pozostawił po sobie około czterystu pięćdziesięciu. Właściwie niemożliwe jest odzwierciedlenie rzeczywistej formy oryginałów i setek wariantów, dlatego każde z kolejnych wydań prezentowało inny układ treści. Najnowszy przekład, oparty na dziewiątym wydaniu Richarda Zenitha z 2011 roku, przeszedł nową redakcję i został poszerzony o dziewięć fragmentów przetłumaczonych przez Michała Lipszyca.
„Księga niepokoju” to dzieło nieukończone, potencjalne, ale nawet w tej ułomności arcydzielne. Pessoa pisał fragmentarycznie, gromadził „pokruszone i niepowiązane kawałki”. Brak fabuły, dialogów i konstrukcji stanowi paradoksalnie o wyjątkowości i sile całości utworu. To tekst zwielokrotniony, pozostający na zawsze w fazie przygotowań. Dzieło fascynuje podobnie jak jego autor. Główny narrator, czyli Bernardo Soares, to w końcu „okaleczona wersja”, jeden z heteronimów (alter-ego) samego Pessoi. Poetyzujący prozaik, teoretyk marzenia, sceptyk.
„Księga niepokoju” jest zbiorem obserwacji i introspekcji, łączącym dziennik intymny, wyznanie i monolog skierowany do samego siebie. Uwaga skupiona jest tutaj do granic możliwości na najdrobniejszych poruszeniach duszy. To dzieło pisane każdym nerwem i drgnieniem, zranioną wrażliwością. Bernardo Soares przeprowadza chorobliwie wnikliwą analizę uczuć, dokonuje na sobie ciągłej emocjonalnej dekonstrukcji.

(więcej…)

FUTU #10 – ULA JANKOWSKA – KSIĘGA NIEPOKOJU