Archiwa tagu: Syn swojego ojca

PREMIERA 2.12.2020

Fragment rozmowy Sebastiana Frąckiewicza z Nicolasem Preslem z 2013 roku, zapowiadający ukazujący się właśnie album graficzny „Orientalizm”!

S.F.:Nad czym obecnie pracujesz?
N.P.: W ciągu najbliższego miesiąca skończę swój najnowszy komiks o Turcji, którą jestem zafascynowany. To moje osobiste spojrzenie na ten kraj, po którym sporo podróżowałem. Jak się pewnie domyślasz, nie będzie to klasyczny komiks podróżniczy. Głównym bohaterem będzie turecki rolnik, którego pewnego razu poznałem. Ale nie jest to w żaden sposób polityczna, poważna książka, jest mniej zaangażowana niż „Fabryka”. To po prostu mój hołd dla tego kraju.
S.F.: A skąd ta fascynacja Turcją?
N.P.: Po prostu tam pewnego razu pojechałem i zakochałem się w niej. A mam blisko, bo jak wspomniałem wcześniej – mieszkam w Bułgarii.

czytaj całość >>>

OriginalPhoto-629727153.696643

„ORIENTALIZM” Nicolas Presl
Wydawnictwo LOKATOR 2020
184 str. Oprawa miękka. wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-63056-71-1. cena okładkowa: 59 zł

Książka dostępna w dystrybucji ogólnopolskiej:
www.ateneum.net.pl / www.motyleksiazkowe.pl / www.azymut.pl / www.liber.pl oraz w sklepie internetowym: tylkodobreksiazki.pl

Nicolas Presl

Nicolas Presl urodził się w Vendée w 1976 roku. Po krótkiej karierze kamieniarza poświęcił się rysowaniu komiksów. W trzech pierwszych książkach, wydanych w Atrabile (Priape – 2006, Boska kolonia – (ZAPOWIEDZ Lokator 2013), Fabryka – (Lokator 2013) wypracował swój charakterystyczny styl, łatwo rozpoznawalny tak dzięki związkom z nowoczesnym malarstwem (Grosz, Picasso), jak i dzięki wyborowi narracji bez tekstu. We wszystkich dziełach wykazuje się niezwykłym wyczuleniem na Historię. Dowodzi tego też opublikowana w 2010 roku w The Hoochie Coochie książka graficzna pt. Le fils de l’ours pere.

Tożsamość utracona – tożsamość odnaleziona – Paweł Jasnowski – Magazyn CHIMERA

Trzecia po doskonałej Fabryce i Boskiej Kolonii (Lokator 2013) powieść graficzna , która ukazuje się właśnie w Polsce, nie tylko nie rozczarowuje, ale wydaje się nieoczekiwanie przerastać tak jedną jak i drugą opowieść.

Oto bohaterem jest hybryda: z ludzkim ciałem i niedźwiedzim łbem. Od urodzenia wychowują go bezdzietni rodzice w domu na skraju lasu, dając mu, bez względu na jego odmienność, to, czego nie mogli dać „normalnemu” synowi (które nigdy nie mieli). Syn dorasta, i choć staje się od czasu do czasu obiektem śmiechu i drwin, zatraca powoli, gubi swoją zwierzęcą tożsamość. Gdy pewnego dnia wraca do domu z pobitą twarzą, ojczym wykopuję wszystkie swoje oszczędności, które zakopał pod drzewem na skraju lasu (miejscu w powieści symbolicznym). Bohater wyrusza wówczas do dużego miasta, podejmuje studia, które, jak ufają rodzice i on sam, pomogą mu przekroczyć obcość i nieakceptację. Zagrzebany tam w książkach, czyta i pisze – niezmordowanie, fanatycznie.

(więcej…)

Bez słów: trzy razy Nicolas Presl -Tomasz Pindel – Kultura Liberalna

Nicolas Presl nie potrzebuje słów, by snuć swoje subtelne i mroczne historie o doświadczeniu zagłady, koszmarze kolonializmu i przekleństwie genetycznego obciążenia. Opowiada je nam wyłącznie przy użyciu środków graficznych, wpisując się jednocześnie w szlachetną tradycję twórców-mizantropów.

Presl uprawia najczystszą formę opowieści rysunkowej. Gdybyśmy mieli być gatunkowymi purystami, powinniśmy unikać w odniesieniu do jego albumów określenia „komiks”, bo przecież zasadą komiksu jest splatanie tekstu z rysunkiem – a tu tekstu nie ma wcale (na szczęście „niemych” komiksów jest tak naprawdę sporo, więc nie trzeba zaprzątać sobie głowy terminologiczną precyzją). Tym, co rzuca się natychmiast w oczy, jest bardzo charakterystyczna kreska rysownika, widoczna przede wszystkim w postaciach ludzkich, ale konsekwentnie stosowana w całości obrazu. Rzeczywistość wyrysowana w czerni i bieli przez Presla wydaje się już na pierwszy rzut oka spotworniała: ludzkie twarze są okropne, zniekształcone, kanciaste, często mają w sobie coś rybiego (te wielkie ślepia) albo po prostu monstrualnego (profile, nosy, mimika) i karykaturalnego, przy czym jest to karykatura w ogóle nieśmieszna, za to wydobywająca z ludzi to, co złe, brzydkie i odpychające. Współgrają z tym dziwaczne postury i gesty, nienaturalnie wykrzywione szyje, powykręcane kończyny.
(więcej…)

SYN SWOJEGO OJCA LUB STARY NIEDŹWIEDŹ MOCNO ŚPI – FUTU – Ula Jankowska

Charakterystyczna kreska Nicolasa Presla tym razem przybiera na przemian postać gęstej, miękkiej sierści niedźwiedzia oraz smukłej sylwetki człowieka. Z jednej strony – zwierzę, z drugiej ludzie. Obrazy zaczynają się na siebie nakładać, wynikiem czego powstaje postać nie należąca ani jednego, ani do drugiego świata. W ten sposób Presl powołuje do życia kolejnego „obcego”, „wykluczonego”. Jest to figura, która pojawia się zarówno w „Fabryce” jak i w „Boskiej komedii”, oglądamy ją w kontekście historycznym, geograficznym, filozoficznym. W „Fabryce” obcym i zagrożonym było dziecko o sześciu palcach; w „Boskiej kolonii” byli to zarówno „dzicy” mieszkający na odległych kontynentach jak i Europejczycy wprowadzający nowe porządki na nieznanym lądzie. Tym razem temat obcego analizujemy w nowej odsłonie. Hybryda niedźwiedzio ludzka jest tutaj nad wyraz człowiecza. Wszystkim rządzi fatum, a może natura – w pewnych momentach to jest nierozerwalne, bo w opowieści Presla natura jest nieugiętym fatum. Myślistwo, uprawomocniony w kulturze atawistyczny instynkt zabójcy, krzyżuje ze sobą ścieżki mężczyzny i niedźwiadka: człowiek ingerujący w życie natury bierze na siebie odpowiedzialność post fatum – przygarnia niedźwiadka, którego matkę zabił. Wychowuje młode na użyteczne w świecie ludzi – uczy go żonglowania, stawania na tylnych łapach, tańca i wykonywania innych sztuczek ku uciesze gawiedzi. Pierwsze pokolenie niedźwiedzie należy jednak dużo bardziej do lasu niż do miasta i jarmarku – podczas jednego z występów bezmyślna złośliwość pewnego chłopca prowokuje niedźwiedzia do ataku. Pociągnięty do odpowiedzialności mężczyzna zostaje wtrącony do więzienia, a niedźwiedź zostaje pozbawiony łapy, pozostaje jednak na wolności. Wtedy dochodzi do mezaliansu międzygatunkowego, wynikiem którego jest dziecko w dużej mierze człowiecza, ale noszące na silnych barkach niedźwiedzią głowę. Na świat przychodzi drugie niedźwiedzie pokolenie, które przynależy już bardziej do świata ludzkiego niż zwierzęcego, a przynajmniej ma taki potencjał, bo o przynależności całkowitej nie może być mowy. Rodzi się inny, który właściwie nie jest u siebie ani w mieście, ani na łonie przyrody. Wysłany na nauki dorasta wśród ludzi rozwijając w sobie wszelkie ludzkie cechy i umiejętności. Targany jest jednak skrajnymi emocjami, poszukuje swojego miejsca, próbuje znaleźć wyraz dla własnego zagubienia. Aż wreszcie zaczyna żyć życiem dorosłego mężczyzny rodzaju ludzkiego. Poznaje kobietę, zapoznaje ją ze swoimi rodzicami i przy tej okazji idzie na polowanie. Niedźwiedź, który jest człowiekiem, na polowanie zabiera strzelbę. Nieuniknione jest spotkanie tej dwójki z dzikim niedźwiedziem. Co zrobi, kiedy natknie się na niego natknie. I co zrobi jego ojciec, który go wychował.

(więcej…)

SYN SWOJEGO OJCA – Całkowanie obcości – KZ – dr Lech M. Nijakowski

Dzięki Wydawnictwu Lokator mamy możliwość zapoznać się z kolejnym dziełem Nicolasa Presla (po „Fabryce” i „Boskiej kolonii”), byłego kamieniarza, wybitnego twórcy komiksów o rozpoznawalnym na pierwszy rzut oka stylu. Autor opowiada bowiem historię tylko przy pomocy obrazów, zaś kreska czarno-białych kadrów nawiązuje do dzieł m.in. Pabla Picassa, George’a Grosza czy Ernsta Kirchnera.

Historia może sprawiać wrażenie surrealistycznej baśni. Ubogi chłop zabija na polowaniu niedźwiedzicę i postanawia przygarnąć niedźwiadka, którego wychowuje jak syna. Z każdym kadrem komiksu staje się on w coraz większym stopniu człowiekiem. Gdy dojrzeje, okaże się źródłem znacznych zysków. Szybko dochodzi jednak do tragedii. Chłop trafia do więzienia, a niedźwiedź, z amputowaną za karę łapą, zostaje z osamotnioną małżonką. To jedynie początek historii lekkiej i optymistycznej jak opowiadania Kafki.

Presl nie używa słów, ale na temat każdego z jego komiksów można napisać co najmniej sążnisty artykuł. Tak wiele bowiem w jego dziełach jest nawiązań zarówno do klasycznych dzieł filozoficznych oraz literackich, jak i do krwawej historii ludzkości. Co ważne, są to nie tylko odniesienia fabularne, ale i graficzne. Choćby skojarzenia z rysunkami Grosza – twórcy jednoznacznie antywojennych i antyszowinistycznych dzieł.

(więcej…)

Przemysław Pieniążek – NIEDŹWIEDZIA PRZYSŁUGA – ArtPapier.com

Doskonale odnajdujący się w konwencji komiksu niemego Presl po raz kolejny testuje możliwości narracyjne graficznego medium, sięgając po rozwiązania wizualne zakorzenione w tradycji malarstwa Pabla Picassa czy Georga Grosza. Utrzymany w czarno-białej tonacji album potwierdza wyjątkowe umiejętności francuskiego artysty w kreowaniu sugestywnych, nie pozbawionych poetyckich tonów ilustracji, portretując bohaterów wraz z bogatym spektrum towarzyszących im emocji. A kubistyczna deformacja postaci bynajmniej nie osłabia siły wyrazu. Precyzyjnie skonstruowana dramaturgia, ujmująca bezgłośną narrację w symboliczne ramy, ciekawie spaja tę uniwersalną przypowieść o narzuconym brzemieniu przeszłości, a także poszukiwaniu i odkrywaniu samego siebie. Nicolas Presl w „Synu swojego ojca” przypomina, że w skrajnych przypadkach granica między kształtowanym przez kulturę człowieczeństwem a zwierzęcym aspektem ludzkiej natury może ulec zatarciu, generując ontologiczny konflikt, który w pewnym momencie – dla dobra nie tylko zagubionej jednostki – musi zostać ostatecznie rozwiązany. Frapująca lektura.

CZYTAJ >>>

Syn swojego ojca w Cheap East comics gallery – 20.03.2014

 

Pierwiastek zwierzęcy i pierwiastek ludzki – Mirosław Skrzydło – BOOKLIPS

„Syn swojego ojca” to dzieło niebywale kompletne, mroczne, dziwne, frapujące, momentami ocierające się o dramat egzystencjalny i opowieść grozy. Nicolas Presl ponownie nie zawodzi, udowadniając, iż jest jednym z najlepszych i najbardziej oryginalnych współczesnych artystów komiksowych. Pierwiastek zwierzęcy i pierwiastek ludzki zostały tu sportretowane w sposób oszałamiający, dostarczając nam wyborną ucztę, do której często będziemy powracać. Nie ma wątpliwości – ryk zdesperowanego wybryku natury na długo zagości w naszych sercach.
Mirosław Skrzydło

czytaj całość >>> 

Jerzy Łanuszewski – Gildia.pl – Człek to, czy dzika bestia?

W komiksie Syn swojego ojca Nicolas Presl przedstawia historię o niedopasowaniu i potrzebie samookreślenia. Presl nie moralizuje ani nie daje łatwych odpowiedzi. Jak zwykle u tego autora, świat przedstawiony nie jest miejscem przyjaznym, ludzie tworzący to społeczeństwo prezentują szereg wad i słabości. Bohaterowie podejmują decyzje, które czytelnika mogą oburzyć, szokować – zwłaszcza po uświadomieniu sobie, że ich postawy nie są niczym niezwykłym, funkcjonują w naszej kulturze i rzadko spotykają się z mocniejszą krytyką.

Tak jak w jego poprzednich komiksach (FabrykaBoska kolonia) dominowało szaleństwo cywilizacji, tak tutaj przeplata się ono z pierwotną dzikością świata przyrody. Nie znajdzie się tutaj jasnego i często eksploatowanego rozgraniczenia: zła cywilizacja – dobra natura. Autor opowiada swoją historię, rozkładając akcenty po równo. Obie te siły prezentuje jako czynniki determinujące ludzkie zachowanie, nie oceniając, która z nich jest bardziej opresyjna dla człowieka. Bohater w finale podejmuje decyzję, deklaruje przynależność do jednej ze stron, jednak to interpretacji czytelnika pozostawia się kwestię, czy bohater wytrwa w swoim wyborze i czy będzie szczęśliwy.

(więcej…)